wtorek, 25 września 2012

Co za dzień :)

Od rana zapowiadało się nawet na fajny dzień, słoneczko świeciło ja przed pracą rozwiesiłam pranie i zrobiłam wielkie plany kulinarne, a potem TRACH !! wszystko wzięło w łeb. Byłam w szkole na zebraniu u córci i nawet nie było tak źle, po zebraniu poplociłam troszkę dłużej jak miałam z koleżanką no i dopadł mnie Leń przez bardzo duże L.  Wróciłam do domu wypiłam małą kawkę z resztkami wczorajszego ciasta i nic kompletnie nic nie zrobiłam.
I tylko pokażę Wam co pysznego miałam na obiad i chyba to już ostatnie knedle w tym roku :(




4 komentarze:

  1. Knedelki, mniami :)
    A leń, nawet bardzo duży, czasami potrzebny jest każdemu, o :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Obserwatorzy

Wszystkie teksty i zdjęcia są mojego autorstwa i proszę ich nie kopiować bez mojej zgody