Nosiłam się z zamiarem spisania wszystkiego na blogu i nosiłam, aż wreszcie dzisiaj rano obudziłam się i wiedziałam, że to jest ten dzień :)
Na początek wypada się przedstawić, a więc jestem Iwona, mieszkam w malutkiej miejscowości w bliskim sąsiedztwie Wrocławia. Lubię kucharzyć w swojej malutkiej kuchni, a co lubię ? lub czego nie lubię ?. Nie lubię i nie umiem przygotować dobrej ryby, zawsze kiedy się za nią zabieram przeżywam stres jak przed maturą, a potem jakoś już idzie i okazuje się, że nie było tak źle.
A co wychodzi mi najlepiej i co najbardziej kocham robić ?- Słodkości to mój konik od wielkich tortów po malutkie i kolorowe ciasteczka :)
Mam nadzieję, że spędzę tutaj sporo miłych chwil i czasami ktoś dotrzyma mi towarzystwa.

sobota, 2 czerwca 2012

Serowe paluszki

Od dziecka dla mnie podstawą wycieczkowego plecaka były paluszki i było bez znaczenia czy to są solone z makiem lub sezamem, musiały być i już, zresztą lubię paluszki i często goszczą w moim domu. Nie raz robiłam próby w domu i próbowałam je upiec, za każdym razem wychodziło mi coś innego, nic nie przypominającego te ulubione, ale zawsze było to zjadliwe. Te są pyszne, chrupiące i całkiem inne, doskonała przekąska na wycieczki lub przegryzka zanim kiełbaska upiecze się na grillu.




Serowe paluszki                                                          

1 szklanka lekko ubita startego żółtego sera
1 szklanka mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżka masła
1 szczypta soli
1 szczypta curry
1/4 szklanki mleka
Dodatkowo:
białko jajka
keczup pikantny Pudliszki
Wykonanie:
Mąkę przesiać i wymieszać z solą, curry i proszkiem do pieczenia, dodać masło i rozetrzeć palcami do uzyskania kruszonki, następnie dodać ser i mleko, zagnieść ciasto. Na podsypaną mąką stolnicy rozwałkować na grubość 1 cm i pociąć na cienkie paseczki, ułożyć je na natłuszczonej blaszce, posmarować białkiem.
Piec 15 w temp. 200st.
Podawać zimne, najlepiej smakują maczane w keczupie lub innym ostrym sosie.















piątek, 1 czerwca 2012

Pikantny chlebek

Sezon wycieczkowo-piknikowy już na dobre mamy rozpoczęty  i nikt nie wyrusza na takie wyprawy bez dobrego zabezpieczenia od strony kuchni. Taki chlebek jest jak znalazł na takie wyprawy, zastąpi nam tradycyjne kanapki, pięknie pachnie i smakuję więc nasi towarzysze będą nam zaglądać przez ramię i nieśmiało zadawać pytanie-"Zamienisz się?"

Pikantny chlebek                                                              


Ciasto:
1\2 kg mąki
1 jajko
1 szklanka wody
12 dag masła
5 dag drożdży
1/4 łyżeczki soli
1/2 łyżeczki przyprawy do zapiekanek
Dodatkowo:
keczup pikantny Pudliszki
15 dag żółtego sera
5-6 pieczarek
2-3 plastry pomidora
suszone pomidory w oleju z ziołami
2-3 plasterki wędzonej szynki
pieprz ziołowy
przyprawa do zapiekanek
jajko
Wykonanie:

Ciasto:
Drożdże rozpuścić w ciepłej wodzie, mąkę przesiać i na sucho wymieszać z solą i przyprawą do zapiekanek, dodać jajko, rozpuszczone drożdże, wszystko przemieszać i na koniec dodać stopione i  przestudzone masło. Wyrobić gładkie ciasto które odstawić do wyrośnięcia.
Ciasto po wyrośnięciu rozwałkować na delikatnie podsypanej mąką stolnicy na środku posmarować warstwą keczupu(boki zostawić czyste), posypać po nim startym żółtym serem na którym ułożyć pieczarki pokrojone w plasterki, pomidory suszone pokrojone w paseczki, szynkę i pomidory czerwone, przykryć to wszystko warstwą sera i polać całość keczupem. Pozostałe ciasto naciągnąć na środek zlepić na górze i miejscem zlepienia ułożyć na blaszce do pieczenia, posmarować chlebek rozmieszanym jajkiem i po wierzchu posypać pieprzem ziołowym oraz przyprawą do zapiekanek. Odstawić jeszcze raz na 30 min do wyrośnięcia, a następnie nagrzać piekarnik do temp.180st i piec 35-40 min.
Po upieczeniu wystudzić i kroić na porcje.








czwartek, 31 maja 2012

Ryżowe babeczki z rabarbarem

Został mi ryż z obiadu i to nawet sporo, zawsze w takiej sytuacji robię placuszki, ale wczoraj postanowiłam zrobić coś innego i przy okazji wykorzystać  rabarbar. Zrobiłam takie babeczki wyszły pyszne, mięciutkie i puchate, a do tego z wyczuwalnym chrupkim ryżem, a kwaskowatość rabarbaru dodawała im dodatkowego uroku, moim dziewczynom bardzo smakowały i to zostało zabrały dzisiaj do szkoły.


Ryżowe babeczki                                                             

Ciasto:
4 jajka 
3/4 szklanki cukru 
1/2 szklanki mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia
3 szklanki ugotowanego i zimnego ryżu 
Dodatkowo:
4 duże laski rabarbaru 
1 szklanka cukru
Wykonanie:
Ciasto; 
 Białka jajek ubić na sztywno z 4 łyżkami zimnej wody i szczyptą soli do piany z białek dodać cukier i jeszcze chwilkę ubijać. Białą i szklistą bezę ostrożnie połączyć z żółtkami jajek, przesianą mąką wymieszaną z proszkiem do pieczenia i na koniec z ugotowanym ryżem, delikatnie wymieszać. 
Foremki do babeczek napełnić ciastem (metalowe trzeba wcześniej wysmarować tłuszczem i wysypać np. bułką tartą )i wstawić do piekarnika nagrzanego do 180st piec 35 min.
 Mus rabarbarowy:
 Rabarbar obrać i pokroić na plasterki, wymieszać z cukrem i odstawić do puszczenia soku, następnie przełożyć na patelnię, dodać szczyptę soli i rozgotować gdyby zaczynało się nam przypalać podlać małą ilością wody.
 Babeczki po upieczeniu podawać polane musem rabarbarowym.







wtorek, 29 maja 2012

Truskawki i coś jeszcze

No i zaczyna się na dobre sezon truskawkowy, ceny z dnia na dzień spadają i można zaszaleć ja jestem w teraz w rozterce bo nie wiem do czego pałam większą miłością do truskawek czy rabarbaru, ale dzisiaj kupiłam kg truskawek i rabarbaru choć pierwsze wykorzystałam te cudowne czerwone owoce i rodzince zrobiłam pierogi  Mimo swojej słabości do tych owoców za pierogami nie przepadam, ale oni je kochają więc kolacja była na słodko:)






Kilka dni temu natknęłam się na dyskusję na temat testowania produktów na blogach kulinarnych, wpadłam wtedy w lekki dołek bo doszłam do wniosku, że jestem do niczego gdyż inni coś testują, sprawdzają, a ja nic, nawet złodzieje nie kradną moich przepisów czyli jestem do niczego.
Zaraz po tym otwieram pocztę, a tu niespodzianka !! strona Polska Gotuje zaprosiła mnie do testowania sprzętu kuchennego marki First i dzięki nim mam swój pierwszy test, więc chyba nie jestem taka do niczego.
Dzięki Polska Gotuje w moim domu znalazła się taka frytkownica.





niedziela, 27 maja 2012

Torcik na zimno

Na wczorajsze święto zrobiłam taki torcik, nie wiem czemu, ale zawsze Dzień Matki i Dzień Dziecka kojarzy mi się z truskawkami, może dlatego bo ich cena i ilość na rynku podciąga je teraz pod luksusowe owoce i przez to stają się wyjątkowe, a może przez ich smak. Tak czy tak, są wyjątkowe i idealnie się wpasowują pod te dni :)

Torcik na zimno                                                                          


Pianka:
1/2 litra mleka 3,2 %
1/2 litra śmietany 30%
1.5 szklanki cukru pudru
50 g żelatyny
Dodatkowo:
opakowanie okrągłych biszkoptów
3 łyżki kandyzowanej  skórki pomarańczowej
1 kg truskawek
1 galaretka truskawkowa
Wykonanie:

Żelatynę wymieszać z zimną, przegotowaną wodą, odstawić do napęcznienia po 10 min dolać do niej 2 szklanki gorącej wody i rozpuścić.
Mleko zagotować, a w drugim garnku podgrzać śmietankę prawie do momentu wrzenia.  Śmietanę po wystudzeniu ubić z cukrem pudrem pod koniec dolać do niej mleko i żelatynę, wymieszać.
Do płynnej masy dodać skórkę pomarańczową i 1/2 kg umytych i pokrojonych truskawek, masa jest bardzo płynna na tym etapie więc na chwilkę odstawiamy ją do lodówki.
Dno tortownicy wykładamy biszkoptami i zalewamy gęstniejącą już mleczną masą po jej zastygnięciu układamy na wierzchu pozostałe truskawki i zalewamy przygotowaną wcześniej galaretką, zrobioną według przepisu na opakowaniu.
Ciasto odstawiamy do zastygnięcia.






sobota, 26 maja 2012

Słodkie bułki z rabarbarem

O swojej słabości do rabarbaru już wspominałam dlatego nie będę jeszcze raz tego mówić, ale co tam Kocham rabarbar! :) i choć słyszałam, że zbyt duże ilości są szkodliwe dla organizmu to myślę, że takie bułeczki nikomu nie zaszkodzą, a wręcz pomogą :) ja je uwielbiam i moje dzieci też, jestem też pewna, że jak ktoś je spróbuje to zapała do nich miłością :)

Słodkie bułki z rabarbarem 1                                                                  

Ciasto: 
1/2 kg mąki
150 ml mleka
100 ml śmietanki 30% 
5 dag drożdży 
1/2 szklanki mąki 
2 żółtka
1 jajko
7 dag stopionego masła
skórka starta z 1 pomarańczy
Nadzienie:

2-3 laski rabarbaru
4 łyżki cukru
truskawki
dżem z truskawek
kandyzowana skórka pomarańczowa
Wykonanie:
Rabarbar pociąć na 2 cm kawałeczki i wymieszać z cukrem, następnie odstawić do momentu puszczenia soku.
 Drożdże rozmieszać w ciepłym mleku. dodać do nich po 1 łyżce cukru i mąki, wymieszać i odstawić do wyrośnięcia rozczynu. Mąkę przesiać i wymieszać z cukrem, dodać żółtka i jajko oraz ciepłą śmietankę razem z wyrośniętym rozczynem, wymieszać i na koniec dodać płynny tłuszcz i startą skórkę z pomarańczy, wyrobić gładkie ciasto, odstawić do wyrośnięcia na minimum 3 godz. 
Wyrośnięte ciasto rozciągnąć na podsypanej mąką stolnicy, pociąć na kwadraty (mi wyszło 12 szt), posmarować je dżemem truskawkowym, ułożyć na nim porcję rabarbaru ( wcześniej odlać z niego sok), dodać truskawki pokrojone w ćwiartki i posypać skórką.
 Zlepić rogi ciasto na środku. Bułki ułożyć na wysmarowanej blaszce, posmarować pozostałym białkiem i jeszcze raz odstawić do wyrośnięcia.
 Piec w temp. 180st około 25min. 
Ja swoje przed pieczeniem posypałam kruszonką.































Słodkie bułki z rabarbarem 2


Ciasto:
1/2 kg mąki
1/2 szklanki cukru
1 cukier waniliowy 
1 jajko 
1/4 kostki margaryny 
1 szklanka mleka
5 dag drożdży 
szczypta soli 
Nadzienie: 
1/2 kg rabarbaru 
20 dag truskawek ja dałam mrożone
1 kisiel truskawkowy
szczypta soli 
cukier 
Dodatkowo:
kruszonka lub tylko cukier puder
1 jajko
Wykonanie:
Ciasto: 
Drożdże razem z 1 łyżką cukru i 1 łyżką mąki rozetrzeć w ciepłym mleku i odstawić do wyrośnięcia rozczynu w ciepłym miejscu. Miękką margarynę utrzeć z pozostałym cukrem i cukrem waniliowym do kremu dodać jajko i jeszcze razem chwilkę ucierać, następnie dodać przesianą mąkę i wyrośnięty rozczyn, zagnieść gładkie ciasto i odstawić pod przykryciem do wyrośnięcia. 
Nadzienie:
 Rabarbar obrać z błonek i pokroić w plasterki,dodać szczyptę soli i cukier według własnego smaku, aby nie było za kwaśne, ani za słodkie, całość zagotować i dosłownie chwilkę potrzymać na palniku do gorącego wsypać kisiel i wymieszać jak kisiel się połączy z sokiem dodać truskawki.


 Wyrośnięte ciasto delikatnie rozciągnąć na stolnicy podsypanej mąką i wyciąć większe krążki ( ja robię to dużym kubkiem), dnem szklanki w krążkach zrobić wgłębienie(szklankę maczać w mące), przygotowane bułki ułożyć na wysmarowanej blaszce, posmarować rozmąconym jajkiem, a wgłębienie napełnić nadzieniem.
 Piec około 20-25 min w gorącym piekarniku u mnie temp. dochodzi do 180 st, ale trzeba pilnować bo jak mamy cieńsze lub mniejsze bułki to mogą się nam przypalić lub za bardzo zrumienić. Przed pieczeniem bułki można posypać kruszonką lub po upieczeniu tylko cukrem pudrem .
































środa, 23 maja 2012

Zwijane ciasteczka

Ciasteczka gościły na moim stole w poniedziałek, ale z braku czasu lub może lenistwa podyktowanego temperaturą na dworze dodaję go dopiero dzisiaj. Koniecznie muszę powiedzieć o nich kilka słów bo jeśli ktoś będzie miał na nie ochotę i zabierze się za robienie to lepiej, aby wiedział na co się porywa bo ciastka są pyszne, ale dość kłopotliwe w przygotowaniu gdyż wszystko musi być zrobione w odpowiednim czasie, a czasami trudno jest wychwycić ten moment. Przepis znalazłam jakiś czas temu w starej książce wydanej chyba w latach 70 pod tytułem " Ciasta i ciasteczka" książka ma same słodkie przepisy bez zdjęć i czasami trzeba użyć wyobraźni, aby wiedzieć co powstanie z danego przepisu. Pierwszy raz zabierając się za nie miałam ogromnego stracha, ale też strasznie pchała mnie do nich ciekawość co mi z tego wyjdzie, efekt był taki, że krem smarowałam na połamanych kawałkach ciasta, gdyż ani jedno ciastko nie dało się zwinąć bo, albo było za grube i się przyklejało do blaszki tworząc naleśnik, albo za cienkie i za bardzo spieczone i się łamało przy próbie zdjęcia z blaszki nie mówiąc już o zwijaniu. Nawet teraz tylko co druga rurka jest zadowalająca i w smaku przypomina chrupiący wafel, w wersji podstawowej jest tylko z mąką i taką tutaj podam choć ostatnio zachciało mi się eksperymentów i zrobiłam z kakao, były pyszne choć jeszcze trudniejsze w pieczeniu bo nie było widać jak się rumienią i trzeba było je brać na wyczucie :)


Zwijane ciasteczka

Ciasto: 
20 dag mąki
20 dag cukru
2 jajka
1 szklanka mleka
Masa:
1/2 szklanki śmietany 30%
20 dag serka mascarpone
2 łyżki posiekanych orzechów włoskich
Wykonanie:
Ciasto: 
Jajka ubić z cukrem do białości, dodać do nich mleko i przesianą mąkę, wszystko delikatnie lecz dokładnie wymieszać. Powstanie ciasto jak na naleśniki. Blaszkę do pieczenie nie wykładać papierem, a dokładnie wysmarować tłuszczem, kłaść łyżką porcję ciasta i rozsmarować malutkie i cieniutkie naleśniki.
 Piekarnik nagrzać do 180st i wstawić blaszkę z placuszkami, piec kilka minut do momentu zrumienienia, wyjąć z piekarnika i od razu szybko zwijać w ruloniki, trzeba się spieszyć i zwinąć puki są gorące bo kiedy wystygną to już ich nie zwiniemy co też nie jest problemem bo takie płaskie też są pyszne. Zwinięte rurki powinno się jeszcze raz wstawić do ciepłego piekarnika i podsuszyć jak bezy, ale ja tego nie robię i są pyszne. 
 Masa:
 Śmietankę ubić na sztywno i delikatnie połączyć z serem i orzechami. Zimne rurki nadziać masą i zaraz podawać bo nie nadają się do przechowywania gdyż zmiękną i stracą swój urok.






















I w wersji  jasnej choć zdjęcie stare.