Przepis z ubiegłorocznego numeru Przyjaciółki na zdjęciu wyglądał bardzo apetycznie więc się na niego skusiłam, ciasto robi się łatwo i szybko, choć tak szczerze jadłam lepsze, to jest dla mnie za suche, może to wina tego, że troszkę za długo siedział w piekarniku. Został przetrzymany bo tradycyjnie nie nastawiłam minutnika i o nim zapomniałam :(
Przepis tutaj zostawię bo może ktoś się z nim nie spotkał, a przypadnie mu do gustu.
Ciasto drożdżowe ze śliwkami
Ciasto:
1/2 kg mąki
10 dag masła
1 szklanka mleka
5 dag drożdży
3/4 szklanki cukru
4 żółtka
Dodatkowo:
śliwki węgierki
kruszonka
cukier puder
Wykonanie:
W ciepłym mleku rozpuścić drożdże, dodać 1 łyżkę mąki i 1 łyżkę cukru, wymieszać. Resztę cukru utrzeć z żółtkami i dolać do przesianej wcześniej mąki, dodać rozczyn drożdżowy oraz stopione i przestudzone masło.
Zagnieść gładkie i lśniące ciasto, przykryć i odstawić do wyrośnięcia.
Prostokątną formę wysmarować tłuszczem i wyłożyć do niej ciasto wierzch posmarować białkiem jajka i ułożyć połówki śliwek.
Według przepisu ciasto po ponownym wyrośnięciu już nadaje się do pieczenia ja jednak swoje posypałam kruszonką która została mi z wcześniejszego dnia więc nie podaję na nią przepisu.
Piec około 30 min w temp. 180st po upieczeniu posypać cukrem pudrem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz