Moja Ola która raczej do kuchni ma mały pociąg i kiedy nie musi to się tam nie pcha, miała natchnienie( może z nudów) i upiekła pyszne muffiny.
Tak więc dzisiaj słodkości w 100% wykonane przez moją córcię i wiecie co, nawet zdjęcia z etapów przygotowania mi zrobiła:) bo finałowe zostawiła dla mnie :)
2 szklanki mąki
3/4 szklanki cukru
1 jajko
3/4 szklanki mleka
1/3 szklanki oleju
1 łyżeczka proszku do pieczenia
dodatkowo:
10 dag gorzkiej czekolady
1 łyżka mleka
kolorowa posypka
wykonanie:
Osobno wymieszać mąką, cukier, proszek do pieczenia oraz 5 dag pokrojonej w kostkę czekolady w drugim pojemniczku wymieszać jajko, olej i mleko, następnie wlać płyn do suchych składników i wymieszać przy użyciu tylko łyżki.
Ciastem napełnić foremki do 3/4 wysokości.
Piec w 180 około 35 min po upieczeniu wystudzić i polać resztą czekolady rozpuszczonej w kąpieli wodnej z dodatkiem łyżki mleka oraz posypać kolorową posypką.
Odstawić do zastygnięcia choć mi bardzo smakują jak jeszcze czekolada na nich jest lekko płynna.
oczy cieszą, cudne, kolorowe!
OdpowiedzUsuńpozdrawiam,
szana,
www.gastronomygo.blogspot.com
pysznie się udały!:)
OdpowiedzUsuńŚwietne, dziękuję za dodanie przepisu do akcji :))
OdpowiedzUsuńA czy mogę dowiedzieć się, gdzie zakupiłaś te śliczne papilotki?
Papilotki są wakacyjnym prezentem od córki,a zostały zakupione w Hiszpanii, mi też bardzo się podobają i nawet szkoda mi ich używać do wypieków.
UsuńDziękuję :) Pytam, bo czasami można właśnie takie dostać w Netto, ale w takich dużych opakowaniach ich nie widziałam :(
UsuńU mnie roi się od Biedronek i Eko, ale Netto niestety brak :(, zresztą i tak zapasy muszę robić we Wrocławiu bo lokalnie to tylko to co im schodzi z półek bez problemu nic poza plan.
Usuńdziś zrobiłam własne, opierając się częściowo na Pani przepisie. Pycha. Dziękuję
OdpowiedzUsuńBardzo proszę :)
Usuń